Zakochana?

Pomelo 2010.05.25

-Zakochana?
-Tak!
-Szczęśliwa?
-Nie…
-Czemu?
-Znowu wszystko zjebałam!

Tak, tak… Znowu to samo… :( Jestem beznadziejna… Z Piotrkiem nie wyszło… I bardzo dobrze… Po cholerę mi alkoholik z nałogami?
Po co mam szukać tak daleko, skoro miałam go pod nosem… Moja siostra zaczęła się śmiać, że znowu to jest chłopak o imieniu Mateusz…. Cóż…Pech? Czy przypadek? Hmmm… A może przeznaczenie? Sama nie wiem…
Mmmm… To skoro jestem zakochana… To, w czym problem? A no właśnie w tym, że się z nim pokłóciłam na ostatnim spotkaniu. Jeszcze w tym dniu miałam bardzo zły humor. Aż odechciewało mi się żyć. Poszłam w drugą stronę bez pożegnania. Mam szczęście, że jemu na mnie też zależy. Z tego wszystkiego mam głębokie rany w sercu i na ciele. Żałuje jak cholera tego, co się stało. Ciągle mówię, że to moja wina. Ale dziewczyny mają inne zdanie na ten temat. Codziennie dzwonie do niego, bo wiem, że czeka jak się odezwę… Codziennie tęsknie, za jego dotykiem, pocałunkami… Za nim całym… Miałam nawet taki plan w razie ja by mi nie wybaczył, że pójdę do jego domu, około 1,4 km w jedną stronę. Dla miłości warto się poświęcić… Wiem, wiem, co teraz sobie Kasia (Kisiella) myślisz.. „Bleeee…. To wszystko jest bez sensu”. Czy ja wiem czy tak od razu bez sensu? Życzę i Tobie Kasiu kochana byś znalazła swoją drugą połówkę…
Jak na ten miesiąc koniec beznadziejnych moich notek… Następna za miesiąc…

Życie

Pomelo 2010.05.17

Życie jest za krótkie, a czas leci bardzo szybko. Nawet nie widzimy jak szybko… Jeszcze nie tak dawno byłyśmy małymi dziećmi… A tu? Już prawie kobiety…. Dlaczego nie można czasu zatrzymać? Tak bardzo bym tego chciała…
Codziennie ktoś przychodzi na świat jak też i ktoś odchodzi… Śmierć najbliższej osoby to najgorsza rzecz, jaka może się przytrafić w życiu…. Czasami nie umiemy się pozbierać po tym, lecz trzeba iść dalej z podniesioną głową.
Wczoraj (08.01.2008), rano gdy poszłam do łazienki się umyć, zadzwonił do mojej mamy telefon… Ze szpitala…By powiadomić, że babcia umarła… Dzień przedtem pytałam się mamy, co będzie z babcią… Powiedziała mi, że z tego już nie wyjdzie i lada dzień umrze… Przytuliłam bardzo mocno mamę i powiedziałam, że wszystko będzie dobrze… Wczoraj też moja mama szukała czegoś u babci w pokoju… Znalazła zdjęcia dziadka w trumnie, bardzo się przestraszyła a mi łzy zaczęły lecieć… Śmierć jest nieobliczalna…

Dzieciństwo…

Pomelo 2010.05.11

Zapewne każdy z was ma w pokoju jakąś małą pamiątke po swoim dzieciństwie… np. jakieś laleczki,poduszki, poszeki itp A ja mam ich sporo…. aż mi zajmują całe łóżko! To znaczy chodzi mi o…. maskotki :D mam ich tak dużo że właśnie mi zajmują całe łóżko. No teraz to już ze wszystkimi nie śpie no ale śpie z 5 maskotkami które bardzo kocham :) Tyle razy wszystkim mówiłam…że “NIE ODDAM ŻADNEJ MASKTOKI!!!” Nikomu nawet jeżeli to miała by być wielka willa z basenem! Ja wiem że to może wam się wydawac głupie ale ja już wiem co może się stać z takimi maskotkami jeżeli się odda jakiemuś bachorowi!! Tu oko, tam noga i to nie jest maskotka tylko jakieś byle co…. Pamiętam jak kiedyś byłam mała to spałam ze wszystkimi bo mi się śniła po nocach baba od polskiego!!! :D I jak zgubiłam malutką maskotke taką malutką, że nie mogłam znaleść to wpadłam w płacz i zaczełam jej szukać aż do tąd co ją znajde… i znalazłam :) ucieszyłam się strasznie i poszłam spać. Nie wiem ja chyba już spadam bo coś mnie kaszel bierze :| Dziś bez pozdrowień ale jak będzie około 50 komentów to dam nową notke :P Dam fotke moich maskotek

Jestem zła!

Pomelo 2010.05.02

Jestem zła! Bo nici z biwakiem! Nigdzie nie ma miejsca ;( Po co mamy jechać do Jedlanki ” Jedziemy do Jedlanki całować klamki” (Był to cytat Mariusza) Już nigdzie nie pojedziemy w tym roku!! Ale dupa!! Jestem też zła bo jestem chora! strasznie mi jest zimno i gardło mnie boli!! Jak chce coś od mamy to wysyłam jej sms-y z internetu!! Internet nam się psuje czasami go nie ma i musze go resetować i tak jest co 30 min. Na dzień dziecka dostałam 50 zł i dwie bluzki z Reportera na któtki rękaw, jedną bluzkę widać na zdięciu z moim psem. A ten dupek wypatłał mi się w czoraj w błocie! musiałam go szorować! to nie było przyjemne :| Na infie ja z Kaśką i z chłopakami nic nie zrobiliśmy no… tylko naprawiliśmy klawiature i komputery w sali, ktoś pozmieniał litery w klawiaturze, odłączył internet i komputery, nawet wywalili internet na jednym kompie! I w końcu nic nie zrobiłam z Kaśką, z Kubą i z Mateuszem.Z. Ooo przypomniało mi się! robiłam z Kaśką głupie takie fotki :P dam dwie :P no co tu dodać… właściwie nic ciekawego się nie stało, no oprócz że nie jedziemy na biwak :( oj tam to kończe.

Siemka! >> 31 maja 2006 14:30
Co tam u was? Ja właśnie wróciłam ze szkoły i jem loda ;) No a w szkole, jak to w szkole, nic ciekawego. Mieliśmy jechać na biwak i nic jeszcze nie wiadomo, bo w czoraj pojachała Eliza w to samo miejsce gdzie mieliśmy jechać, ale tam nic nie było naszykowane to szybko zrezygnowali i pojechali….nie wiem gdzie :P I tam podobno jest super!! Tak przenajmniej nam mówiła Ewelina…. W Jedlance (tam gdzie mamy jechać) podobno nie ma wody, jest sporo robaków itp. Pewnie się skończy tak samo jak było w 6 klasie w końcu niegdzie nie pojedziemy!! Nom…. Byłam też z klasą w oczyszczalni ścieków :| (22.05.2006 :P ) Hmmm… Bez komentarzu…… No a w czoraj poparzyłam się pizzą Kaśki ;P Teraz podniębienie mnie strasznie boli!!!!! No i nie wiem co by tu napisać, chyba kończe bo o 15.30 ide na poprawe z chemi. Aha zaraz zmienie sobie szablon i avatar :D To pa ;*