dluga przerwa.

Pomelo 2010.01.26

dluga przerwa…nie mam czasu…a moze i go mam…poprostu jakos nie potrafie go zchwytac…i przytrzymac przy sobie…czas wysypuje mi sie z rak…nieuchwytny

hm jestem w XX niestety…moze i stety…sie okaze…Kira urodzila serdeczne pozdrowionka dla niej i Julki^^..koncza sie wakacje…wakacje wlasciwie przespane…(malo spalam wiecej imprezowalam)ale jakos jak poprzednie wakacje daly mi sile,poczucie bliskosci i w koncu szczescie…to te mi chyba nie daly niczego o czym mozna by sie zachwycic…poprostu byly…tak jak i ja…poprostu zwyczajnie byly…wlasciwie jeszcze sa…wyjerzdzam do Zlotowa wiec moze nie powinnam pisac tak jakby wszystko bylo przesadzone…dzis kolejna imprezka…nocowka u RDS…heh troszke sie w tym roku zmienilam..wlascie to przez cale zycie sie zmieniam…ale troche mam juz dosc tej Dalii imprezowiczki…ostatnio mam nastroj zimowy..kto wie ten wie o co chodzi..wystarczy poczytac notty z zimy…budzi sie filozofka…co znaczy ze mam handre i brak mi faceta…przyjaciele to przyjaciele(lepsi od faceta bo daja wszytsko co facet i troche wiecej ale maja jedna wyde-w moim przypadku sa daleko a jesli nawet blisko to jak chlopaka mozesz miec 25 godzin na dobe;p to prrzyjaciel ma tez swoje zycie…i jest przyjacielem a nie chlopakiem)tzw nie mam sie do kogo przytulic a jesli nawet mam tio chyba zaczynam juz chcec faceta(znaczysei zawze chcialam ale nigdy nie bylam psychicznie nastawiona i gotowa do zwiazku..teraz moze tez ni jestem…boje sie,jestem glupia ale boje sie zaangazowac jednak ostatnio chcialabym sprobowac…)tio ze nie mam z kim tio inna sprawa(moze nawet i ktos jest ale z tego i tak nic nie bedzie)..mam obled na doskonalosci faceta…straszna dbalosc do szczegolow…i w ogole jestem popiedolona…tak wiec tym optymistycznym akctentem koncze moi kochani…a napisze jak napisze ciao:*