PROBLEM Z MAŁYM

Pomelo 2009.12.29

PROBLEM Z MAŁYM

Dane statystyczne : ponad 90% graczy ma problemy z Małym.
Komentarz z sali : Panie doktorze , to przerażające…!

Gracze – są to na ogół okazy zdrowia o wspaniałym refleksie oraz doskonale rozwiniętych mięśniach nadgarstków. Niestety, jak mówią bezlitosne dane, ponad 90% graczy ma problemy z Małym. Skala tego zjawiska jest zaiste przerażająca. Nie ważne czyś młody, czy stary . Doświadczony czy lama. Wypoczęty czy na ugiętych nogach . Ten problem może stać się w każdej chwili twoim problemem ! Tak szanowna istoto płci męskiej – do ciebie mówię ! To może przydarzyć się tobie ! Do tej pory wszyscy traktowali sprawę wstydliwym milczeniem. Bo nie wypada, bo tak nie można, bo przecież tabu…..bla….bla…..bla….zmowa milczenia dotycząca kłopotów z Małym sprzyjała destrukcji wielu graczy. Skala problemu wymaga zdecydowanych działań . Bicia na alarm . I ja sam beztroski gracz spotkałem się z tą sytuacją. I od tej pory mój świat wygląda inaczej…..

Nic nie zapowiadało dramatu. Ot, piękne , letnie, lipcowe popołudnie. Spokojnie przechodziłem po raz któryś z rzędu Half-life’a. Tak po prostu, z nieskażonej niczym radości grania w coś doskonale znanego. Nie planowałem nic innego. I nagle. To się stało. Stanąłem przed……problemem z Małym. Czy może kłopot z Małym stanął przede mną. Oko w oko. Oddech w oddech. Muszę opanować drżenie rąk, jeśli zamierzam pisać o tych wydarzeniach. Zatem grałem i nagle….dzwonek. Długi, natarczywy, pewny siebie dzwonek. Zrezygnowany wlekę się do drzwi . Rzut oka w wizjer. Rodzina. Nie dobrze, czuję to przez skórę, choć jeszcze nie znam najgorszej prawdy. Otwieram drzwi i mam problem. Problem z Małym , który stoi obok przedstawiciela rodziny, gapiąc się na mnie bezczelnie. Mały- każdy go ma- bliższy lub dalszy syn kuzynów, ciotek i cholera wie jeszcze kogo. Synowie znajomych rodziny, brata, siostry, kolegi z pracy. Mały – bystra bestia w wieq przedszkolnym, która często się nudzi, podsuwając tym samym rodzicom zabójcze pomysły w rodzaju : ,,A to może poślemy Małego do Kubusia. Kubuś ma komputer i nic, tylko na nim gra, niechaj raz będzie z tego jakiś pożytek’’……..koszmar.
No i mam problem. Małemu nie można dać w łape komiksu z Batmanem i zostawić samego. To nie to pokolenie. Mały chce grać. Na moim komputerze. A ja moge w tym czasie poczytać komiksy z Batmanem, które z resztą czasami z łaski swojej mi przynosi. Z Małym sie nie dyskutuje. Zresztą próbowaliście kiedyś pokonać w dyskusji 7-latka ? Nie da rady.
Byłem w rozpaczy. Każda komórka mojego ciała chciała nadal grać w Half-life’a. Lecz było to niemożliwe……jedyne co mi zostało, to obserwować jak Mały gra w Raptora. Spojrzałem złym okiem na komiksy z Batmanem. Nie…..musi być jakiś sposób…..?! Musi. Zacząłem intensywnie myśleć. Mały lubi grać. To fakt. Hm. Hm. A tam , będę wredną małpą i …….
Następnego dnia, kiedy Mały z paczką komiksów pod pachą (przeznaczonych dla mnie oczywiście) wparował do mojego królestwa, oznajmiłem mu z żałosną miną, że ,,Raptor mi padł,,. Mały spojrzał na mnie zimnym wzrokiem. A ja zaproponowałem mu…….taką miłą gierke w której chodzi taki mały słodki bobasek i zbiera jakieś pierdółki. Mając przy tym nadzieję, że się tym śmiertelnie znudzi. Jakiż ja byłem naiwny ! 7-latkowie mają takie rezerwy fantazji,że już po chwili słyszałem, jak sam do siebie mówi : ,, Kapitan Bobo kopie tyłki wrednym pszczółkom…….po skrzydełkach…….po skrzydełkach je……’’. Inaczej mówiąc, Mały się wciągnął.
Jednak ja, czując, że jestem na dobrej ścieżce, drążyłem dalej. Kolejne gry ,,padały’’ , a zamiast nich pojawiały się nowe, bardziej infantylne, słodkie oraz różowe – czyli takie, o jakich sądziłem, że porządny 7- latek trzyma się od nich z daleka . To był pojedynek tytanów. Z biegiem czasu Mały przestał przynosić komiksy. Ale jego fantazja z łatwością pokonywała wszystkich zawodników, których mu podsuwałem. Przerabiała różowe baloniki na potwory , krasnoludki na wrednych kurdupli, aniołki na małe, głupie dziewczynki, a co większe śliczne chmurki na nie lubianą przez niego grubą panią przedszkolanke.
Przełom i zarazem punkt zwrotny nastąpiły, kiedy podsunąłem mu coś tak słodkiego, że zemdliłoby nawet niemowlaka płci żeńskiej. Coś o przygodach małego misia, któremu porwano śliniaczek i któremu pomaga taki inny mały ślimaczek. Po prostu koszmar. Tym razem wiedziałem, że albo Małego zmogę, albo się poddam- nie było już alternatywy. Zatem gdy Mały się pojawił , posadziłem go przed kompem, odpaliłem ów misiowo-ślimaczkowy koszmar i…….Małego zatkało. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom ! Zatkało go ! Owszem, zatkało- tyle że na pięć minut . Słownie: pięć minut. Tyle wystarczyło fantazji Małego, aby zrobić ze ślimaczka coś w rodzaju małego Jeta Li , a z misia Jackie Chana….. no i zadyma ruszyła na całego. Nogi się pode mną ugięły….
Załamany obserwowałem z fotela, jak Mały dobrze się bawi bohaterami. Na tego faceta nie ma, jak widać, mocnych. Kiedy tak siedziałem, taplając się w czarnej rozpaczy, spłynęło na mnie olśnienie. Przecież to takie oczywiste ! Na 7-latków nie ma siły. Są nie do ruszenia- ich wyobraźnia zakasuje wszystko. Ale…….no właśnie. Dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałem ………? I teraz byłem pewien, znalazłem na Małego haka, którego nie był w stanie przeskoczyć. Przynajmniej dopóki nie urośnie.
Rozwiązanie okazało się proste. Zamiast serwować Małemu jakieś słodkie gry, licząc że się nimi znudzi, zrobiłem odwrotnie. Mały nie mógł wręcz uwierzyć szczęściu, kiedy następnego dnia otrzymał dawkę Soldier of Fortune , podlaną Blood 2. Kiedy wyszedł rozanielony, uśmiechnąłem się do siebie. Teraz czekałem już tylko na telefon. Od rodziców rzecz jasna, bowiem Mały , jak na każdego 7-latka przystało, lubił opowiadać, w co grał. Mogłem sobie tylko wyobrażać w jaki sposób jego fantazja przerobi Blood 2. Wiecie, stosy wnętrzności, wiadra krwi, szkielety, Jet Li, duchy, walające się głowy i takie tam . Kiedy telefon zadzwonił, wiedziałem że w końcu wygrałem. To był wuj. Z słuchawki zawiało oburzeniem i grozą. ,, W co Mały u ciebie gra ?! Jest cały rozgorączkowany i mówi o zjadaniu ludzkich serc !!!! Jego matkę zemdliło przy kolacji, gdy słuchała tych rewelacji !!!! On już nigdy więcej do ciebie nie przyjedzie !!!!!!!’’ Bingo.
Historia obrazuje wyższość intelektu nad brutalną siłą . Mały oczywiście nie zniknął z mojego życia. Kiedy podrósł, nasze wzajemne stosunki ułożyły się idealnie. Ale pamiętajcie , że każdy Problem z Małym wymaga odpowiedniego podejścia……czuwajcie bo wy też możecie mieć kiedyś PROBLEM Z MAŁYM !!!!!!!

lol

Pomelo 2009.12.28

Jak widzicie (o ile ktoś tu jest – być może gadam do ściany :P ) trośkem pozmieniałam na blogu i wg mnie jest ładniusio … niefiem czy wam tesz siem podoba ….Pare dni temu , odbieram sem telefon bo ktoś dzfoni i tak słucham jakiś gostek mi gada coś że sie chyba nudze …ja tak ”yyyyy” bo niefim kto to . Potem siem okazało że to ….Michał ! No i teraz ilość osób z neta które do mnie zadzwoniły wzrosła o jeden (czyli teraz w sumie są jusz dwie osoby ;P ) . Dzfoniła do mnie Fen , no i teraz Mikqu. Fajny ma gUosik mófiem wam..Kończem ! Sayonarca !!!!

MACIUSIU

Pomelo 2009.12.22

MACIUSIU ! KOFFANIE TY MOJE ! NAJWSPANIALSZA ISTOTO LUDZKA STĄPAJĄCA PO ZIEMI !!!!
WYBACZ MI TO NA CZACIQ – NIEWIEM CO WE MNIE WSTĄPIŁO ….MASZ CHYBA JAKIŚ ZWIERZĘCY MAGNETYZM <:)
POWIEM CI COŚ BARDZO WAŻNEGO I NAPRAWDE SZCZEREGO :
JESTEŚ JEDNĄ Z NAJ NAJ NAJ WAŻNIEJSZYCH OSÓB W MOIM ŻYCIU ! TO NIE PUSTE SŁOWA !
JAKBYM CIĘ STRACIŁA, TO NA SERIO , NIEWIEM CO BYM SOBIE ZROBIŁA ….. NA 100% BYM NIE WŁAZIŁA JUSZ NA CZATA !
MAM NADZIEJĘ ŻE MI WYBACZYSZ SŁONKO …
–> FOREFER YOURS <–
P.S. JAKBY MACIUŚ TEGO NIE WIDZIAŁ , TO TY OSOBO KTÓRA SIEM NA TO PATSZY , POFIEDZ MU ŻEBY WSZEDŁ NA BLOGA MOJEGO !
CAŁA NADZIEJA W TOBIE <:)
PAMIĘTAJ – CHOMIK_PSYCHOPATA !!!!

Siema !

Pomelo 2009.12.18

Siema !
Mam komóre !!!
JEEEA ! Nokie 6510 !
jak ktosik kce NR to w komentaszach piszcie i dajcie maile to fam fyślem !
Aha…HIPI SORY !
WYBACZ ZA TO NA CZACIE !
Pozdro 4 all i …
……Maciuś Kofffam cie słonko !!!

Elom fam !

Pomelo 2009.12.08

Elom fam !
DostaUam tak piękne ocennki że aż jestem w necie i szukam se komórki <:)
Ahhhhh !!!!!!!!!!!!!!!
Piękny dzień !
Na ruskim miałam jakiegoś gostka opisywać. Aqrat ja musiałam opisać (po rusq !!)jakiegoś 13-letniego rudego klopsa któremu sie sadło wylewało z gaci ! Feee :P
Ale ogółem SPOKO OKO !!!
3mcie siem KOFFANI !!
Aha i jak tu będą przynajmniej 3 komantashe to zamieszcze swoje foto :P
jak zrobie :P

EloU Ludki :)

Pomelo 2009.12.08

EloU Ludki :)
Ekhm … fięc ku mojej radości byłam 1 stycznia na premierze Harrego Pottera .
Cóż mogę pofiedzieć….film ogólnie spoko(błędów tyyyyyyle ale ql).
Tylko ludzie :
NIGDY nie idźcie na dubbingowanego Harrego !!!!!!!!!
My z Madzią byłyśmy na dubbingu i normalnie miałyśmy polew!!
Harry miał ,,najlepszy”
W ogóle nie pasował do Daniela !
Taki dziecinny ! A niektóre momenty które miały być jakoś przedstawione dramatycznie bo np. Harry był przyczepiony drzwi od Forda i prawie spadał a Ron takim anemicznym głosem :
-Harry , trzymaj się !!
A my tam jush nie mogłyśmy !
Ale ogólnie polecam !!!!!
A Violecie wybaczam bo miała poważny powód by nie przyjść ….
Pozdro SŁONKA !!!

Siemanko @ll !

Pomelo 2009.12.08

W tej notce chciałabym napisać jedną z moich
ukochanych piosenek której z roczek temu nauczyły mnie
moje psielki z reala . Zaznaczam że jest to dość
smutna piosenka i dużo piękniejsza z muzyczką .
Dedykuje ją moim wszystkim naj psielom z czatu
i oczywiście psielkom z realika :
,,TĘSKNOTA’’
Czas odchodzić stąd już wszystko się skończyło,
Jak stary film zerwało się,
Zostało tylko to.
Kilka zdjęć przyjaciół których znałeś,
Kochałeś ich jak własny dom,
Wierzyłeś tylko im.
A teraz ktoś przekreślił to ,
Wyrzucił grubych marzeń plik.
Wiara w nic,
Puste JA,
Gdzie są ludzie których kocham ?!
REFREN:
Gdzieś tam w dali został szary pył,
Wspomnienia których wiara wciąż,
Wiruje,
Jak ciężko stąd odchodzić,
Zabijać przyjaźń która żyje.
Na granicy szczęścia został ból,
I wszyscy których znałeś już,
Odeszli,
Nie widzisz swego szczęścia,
Jak odnajdziesz swój zbawienny ląd ……..

Mam nadzieję że nikt siem nie poryczał …….
Skuadajcie komentashyki co myślicie o tej piosence .
Jakby cuś , to ja nie mam doUa . Bo ta piosenka taka smutna,
jeszcze sobie ktoś pomyśli że ja tesh jestem smutna……..
……jestem HAPPY ale chciałam wam coś pięknego napisać :)
Papapapapapapapapapapapapatki Koffani !!